home
aboutguestbookwhatsnewexhibitsmore

---
POLISH
---
Press articles about gallery and artists:

---
POINTCOM
---
Donajski's Digital Gallery Review
This Polish experiment in digital art shows off some unusual works by Marzenna Donajski and others. A professional designer by day, Donajski shows off her penchant for bright colors with displays like "Magalia", a slide show of variations on the theme of a woman's face. On a different theme, there's "Stories", a multimedia work that uses snippets of text as inspiration for digital designs. This is an eclectic site, but very much worth the time it takes to explore it."
Point Communications - February 1996

---
PC Magazine
---
The Art of the Web: In the Wake of an Electronic Muse
Donajski's Digital Gallery boasts an interactive, in-progress exhibit called simply "Sentence". Hyped as "a document that lets you contribute anything you can digitize to a multimedia sentence, as long as it's not a period," this is the world's first collaborative sentence, and according to Douglas Davis, the artist in charge, it will soon be complete. In addition to "Sentence", this gallery has three additional exhibits from Davis and his partner Marzenna Donajski. [ ... ]
Sarah L. Roberts - PC Magazine, February, 9, 1996

---
Gazeta Wyborcza
---
Donajski' wsrod najlepszych - Galeria w Internecie
Donajski's Digital Gallery, opisywana juz na naszych lamach polska galeria sztuki, zostala zaliczona do elitarnego grona najciekawszych miejsc w Internecie. To zaszczytne wyroznienie przyznal jej Point Communications Survey, specjalizujacy sie w wyszukiwaniu i prezentowaniu 5 proc. najbardziej godnych uwagi internetowych stron.
Donajski's Digital Gallery jest pierwsza w Polsce, a prawdopodobnie i w tej czesci Europy, galeria sztuki wykorzystujaca Internet i World Wide Web jako sposob prezentacji osiagniec tworczych roznych artystow. Na swoim koncie ma juz wiele udanych przedsiewziec: stworzenie wirtualnej siedziby Muzeum Sztuki w Lodzi oraz stron powieconych Konkursowi Chopinowskiemu
W galerii prezentowane byly prace Douglasa Davisa oraz Marzenny Furmaniuk-Donajski. Ponadto w grudniu ubieglego roku odbyla sie internetowo-telewizyjna akcja tej artystki zatytulowana "Save me ...". Jej efekty mozna obejrzec pod adresem: http://www.ddg.com.pl/galeria/exhibits/maga/tvnet/index.html.
Dorota Gut - Gazeta Wyborcza, nr 9, 5 marca 1996, str. 8

---
Polityka
---
W cyberprzestrzeni
Tego jeszcze nie bylo. Do nobliwej galerii "Zacheta" w Warszawie na dziesiec dni marca (15-24) [1996] wkracza XXI wiek. Po raz pierwszy dziela sztuki nie zawisna nascianach i nie stana na postumentach, ale kreowane beda w cyberprzestrzeni internetu. Wystawa "ArtNet" polegac bedzie na instalacji kilku komputerow wlaczonych do swiatowej sieci Internet i na prezentacji dzialania, podczas ktorego autorka Marzenna Furmaniuk-Donajski prowadzic bedzie dialog na temat granic sztuki oraz miejsca i roli artysty w interaktywnych przestrzeniach nowych mediow. Jak na cyberprzestrzen przystalo, wystawa bedzie wciagac w zabawe (tworczosc) zwiedzajacych. Obrazy z zainstalowanej na wystawie kamery przenoszone beda do pamieci komputera i stana sie surowcem do dalszej obrobki. Kazdy z widzow (uczestnikow - wspoltworcow) bedzie modl za pomoca "myszy" tworzyc wlasne oryginalne wizje kojarzace sie z tym, co zarejestrowala kamera. Bedzie to tez pierwsza wystawa, w ktorej uczestniczyc mozna nie wychodzac z domu, niezaleznie od tego, czy mieszka sie w Warszawie, Jeleniej Gorze czy Nowej Zelandii. Pod warunkiem, ze na biurku stoi komputer podlaczony do Internetu, dzieki czemu ma sie dostep do cyberprzestrzeni World Wide Web. Malo tego, ci "domowi zwiedzajacy" ArtNet otrzymaja specjalne certyfikaty potwierdzajace udzial w przedsiewzieciu.
Piotr Sarzynski - Polityka nr 12 (2029), 23 marca 1996, str. 49

---
Computerworld
---
Sztuka w cyberprzestrzeni
15 marca b.r. w warszawskiej Galerii Zacheta otwarta zostala wystawa sztuki internetowej ArtNet. Autorka prezentowanych prac jest Marzenna Furmaniuk-Donajski, ktora od wielu lat zajmuje sie sztuka komputerowa, a zwlaszcza multimedialnymi mozliwosciami World Wide Web. Jest wspoltworczynia m.in. pierwszej polskiej galerii sztuki na stronach WWW - Donajski's Digital Gallery. Stworzyla rowniez pierwsza "siedzib" polskiego muzeum sztuki w internecie: Muzeum sztuki w Lodzi. Jest wspolautorka jednej z pierwszych, polskich publikacji elektronicznych - cotygodniowego wydania Gazety Bankowej w Internecie. W dniach 15-24 marca, podczas trwania wystawy ArtNet w Zachecie, mozna bylo wziac udzial w kreowaniu dziela sztuki wg regul ustanowionych przez autorke.
Computerworld, nr 13, 25 marca 1996, s.70

---
Tygodnik Solidarnosc
---
I ty mozesz byc tworca Mony Lizy
W malym salonie warszawskiej Zachety Marzenna Furmaniuk - Donajski zaprezentowala sztuke komputerowa, wykorzystujaca nowe medium, jakim jest internet - ogolnoswiatowa siec komputerowa. Wydawalo sie, ze korzystaja z niego jedynie naukowcy i biznesmeni. Okazuje sie, ze posluguja sie nim rowniez artysci.
Sztuka komputerowa w Internecie pozwala isniec wystawie poza galeria - w cyberprzestrzeni World Wide Web. Moze uczestniczyc w niej kazdy, pod warunkiem, ze ma w domu komputer podlaczony do Internetu. Teoretycznie moze to byc widz-operator z najodleglejszego punku na kuli ziemskiej.
Autorka wystawy wykorzystala 7 komputerow i 2 kamery. Obraz z zainstalowanych kamer byl przenoszony do pamieci komputera. Stawal sie punktem wyjscia do transformacji dokonywanych przez operatora majacego w reku mysz. Dzieki pierwszej kamerze mozna zobaczyc swoj wlasny wizerunek rzutowany na ekran monitora i troche pobawic sie nim za pomoca myszy, np. przeniesc do ramki obok. Druga kamere nastawiono w kierunku "Mony Lizy".
Przed kamera pojawiaja sie ludzie. W ramce na monitorze omputera mozna namalowac barwny obraz, do ktorego punktem wyjscia byla sytuacja zarejestrowana przez kamere, a widz-wspoltworca zamiast pedzla ma w reku mysz. Moze wybrac grubosc pedzla, tzn. wielkosc kropki, kreski lub plamki. Jak mowi kurator wystawy, Juliusz Donajski, jest to wspoltworzenie obrazu razem z artystka. Operator porusza sie jedynie w pewnych okreslonych ramach. Jedna propozycja dawala tyle obrazow, ilu bylo autorow z mysza w reku i ile razy zmieniala sie sytuacja przed kamera.
Na koniec, kto zdolal, wydrukowal sobie potwierdzenie swojego udzialu i wpisywal sie do komputerowej ksiegi pamiatkowej.
Marzenna i Juliusz Donajscy stworzyli pierwsza polska komputerowa galerie sztuki w Internecie, a takze - wraz z Jaromirem Jedlinskim - komputerowa "siedzibe" Muzeum Sztuki w Lodzi, do ktorej zaczeto wprowadzac banki danych o artystach tam wystawianych. Jest to wyjscie poza typowe ramy sieci World Wide Web - dane o godzinach otwarcia, tytuly wystaw i krotkie notatki o nich. ...
Maria Brodzka-Bestry - Tygodnik Solidarnosc, nr 15 (395), 12 kwietnia 1996

---
Sztandar
---
Komputerowa sztuka bez granic
[...] Na srodku sali wisiala cyfrowa kopia Giocondy. Kilka metrow przed nia zainstalowano kamere, ktora mniej wiecej co dziesiec minut rejestrowala to, co akurat wokol tego portretu sie dzieje, przekazujac natychmiast najnowszy obraz do komputerowej sieci.
W sali rozstawiono szesc komputerow. Zadaniem zwiedzajacego bylo wybranie - za pomoca tzw. myszy - jakichs "elektronicznych pedzli" i pokrycie nimi calego komputerowego ekranu. W zaleznosci od tego, jakiego rodzaju "pedzla" uzyto, jakiej wielkosci, na ekranie pojawial sie obraz zrobionej przez kamere fotografii.
Mowiac wprost - obraz, ktory co dziesiec minut serwowal komputer, mozna bylo, oczywiscie w zakreslonych przez elektronike granicach, przetwarzac na swoj sposob. Mozna sie wiec bylo pokusic o wierne oddanie swojego portretu w towarzystwie Mony Lisy, ale mozna tez bylo pofantazjowac, tworzac wlasne wizje komputerowej fotografii.
Taka oto propozycja komputerowego odbioru sztuki polegajacego na interakcji z oferta artysty, a nazwana ArtNet Marzenny Furmaniuk-Donajski, witala wiosne nobliwa warszawska "Zacheta". Znak czasow? Bo - co wiecej w wystawie tej mozna bylo uczestniczyc nie wychodzac z domu, pod warunkiem posiadania komputera podlaczonego do sieci Internetu.
Sztuka powstala za pomoca komputera daje odbiorcy wrecz nieograniczone interpretacyjne mozliwosci. Zreszta - czy tylko interpretacyjne? Widz skazany jest wrecz na wspoludzial, i to wspoludzial zdecydowanie bardziej osobisty, indywidualny niz w wypadku uczestnictwa w zbiorowych happeningach teatralnych czy parateatralnych.
- Komputer nie jest niezbednym narzedziem do tworzenia i odbioru sztuki - podkresla Marzenna Furmaniuk-Donajski, autorka wystawy w "Zachecie". - Uwazam jednak, ze jest narzedziem niezwyklym. Od nas samych zalezy, jak go uzyjemy. Wykorzystujac nawet fantastyczne programy graficzne, sami podejmujemy decyzje o "odtwarzaniu" tradycyjnych technik (np. akryl lub olej) lub tez decydujemy sie na poszukiwanie nowych srodkow wyrazu, wykorzystujacych specyfike komputerowego jezyka i zapisu. Jest to kwestia wyboru artysty... [...]
Marek Rudnicki, Piotr Korwin-Wierzbicki Sztandar, 30 kwietnia - 5 maja 1996, s.12-13

---
---




Media o nas  |  My w mediach
about - exhibits - home - new - links - projects   |   server - ToC - guestbook



--- ---
Created by Donajski's Digital Gallery.

more copyright © 1997. all rights reserved.
this site is a part of the "culture for future" project.